Marysia i Artur

ŚLUB

Z MARYSIĄ I ARTUREM NIE MIAŁAM OKAZJI SPOTKAĆ SIĘ PRZED ICH ŚLUBEM. JA MIESZKAM W POZNANIU, A ONI NA CO DZIEŃ W WARSZAWIE. WYMIENILIŚMY ZE SOBĄ MNÓSTWO MAILI, A PIERWSZY RAZ SPOTKALIŚMY SIĘ WIECZOREM NA DZIEŃ PRZED ICH WIELKIM DNIEM. MAM OGROMNY SENTYMENT DO TEJ PARY, CHYBA MOGĘ SZCZERZE POWIEDZIEĆ, ŻE ZAPRZYJAŹNILIŚMY SIĘ. PÓŁ ROKU PO ICH ŚLUBIE BYŁAM W WARSZAWIE Z OKAZJI WARSZTATÓW FOTOGRAFICZNYCH, NOCOWAŁAM U NICH W MIESZKANIU I SPĘDZILIŚMY ŚWIETNE DWA DNI.

TO WYJĄTKOWY ŚLUB POLSKO-KAZACHSTAŃŚKI, Z PRZEUROCZĄ BABCIĄ ARTURA, Z ZABAWNYM TATĄ MARYSI ORAZ ZE ŚLICZNYMI SIOSTRAMI PANA MŁODEGO. TO ŚLUB GDZIE JEST DUŻO USMIECHU, MIŁOŚCI I WZRUSZEŃ.

MARYSIU, ARTURZE, JEŻELI ZAGLĄDACIE TU, PRZESYŁAM WAM OGROMNE UŚCISKI!

REPORTAŻ ŚLUBNY

MIEJSCE PRZYGOTOWAŃ: WARSZAWA

MIEJSCE CEREMONII: PAŁAC ŚLUBÓW W ZAMKU KRÓLEWSKIM

MIEJSCE PRZYJĘCIA: BISTRO WARSZAWA

SUKNIA ŚLUBNA: JJSHOUSE

GARNITUR: ALBIONE

BUTY PANI MŁODEJ: TKMAXX

BUTY PANA MŁODEGO: TKMAXX

DATA: WRZESIEŃ 2018